Komu pomogła Vilcacora - 2008r.
|
Cieszy się dobrym zdrowiem i... profilaktycznie łyka vilcacorę „Przypadek” pani Janiny Trzebiatowskiej z Gdańskiej Żabianki należał do najtrudniejszych i najbardziej skomplikowanych. Po pierwsze – miała nowotwór, a więc sprawa była naprawdę niebagatelna. Po drugie – był to nowotwór podwójny: rak otrzewnej i rak piersi. Do tego – jakby wszystkiego było mało – mięśniaki, które koniecznie trzeba było operować. Gdy leżała w szpitalu, słyszała jak po kątach pacjentki szeptały do siebie: „To ta, która ma dwa nowotwory”. Brzmiało to tak, jakby wszyscy spisali ją na straty.
|
|
Więcej…
|
|
|
Fibromialgia – jak ręką odjął Vilcacora skuteczna też na chorobę, której jeszcze niedawno prawie nikt nie znał... Fibromialgia to bardzo tajemnicza choroba. Niewiele wiadomo o jej przyczynach, jeszcze trudniej ją zdiagnozować. Objawy fibromialgii są mało specyficzne – to jakby skrzyżowanie reumatyzmu z depresją. Wszystko boli, trudno się ruszać i człowiek traci chęć do życia. Jeszcze niedawno w oficjalnym spisie chorób w ogóle jej nie było. Bardzo trudno znaleźć na nią skuteczne lekarstwo, chyba że... sięgnie się po roślinne specyfiki z Ameryki Południowej. |
|
Więcej…
|
Wierzy, że vilcacora zawróciła go z prawdziwej drogi przez mękę Pan Andrzej Świątek ma 63 lata i mieszka w Grodzisku Mazowieckim. Jest właścicielem niewielkiej firmy, produkującej części zamienne do ciągników. Nie licząc standardowych przeziębień, właściwie nigdy poważnie nie chorował. Do czasu. W pewnej chwili bowiem poczuł, że coś dziwnego dzieje się z jego brzuchem. Nie tyle, że coś go bolało (bo nie bolało), ale brzuch był jakiś „nieswój”. Raz i drugi robiono mu kolonoskopię, ale badanie nic nie wykazywało. Sprawa wyjaśniła się dopiero, gdy był pewny, że jelita ma czyste - przy trzecim podejściu...
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|