Komu pomogła Vilcacora - 2002r.
|
Ustąpił ból i drżenie rąk. Jest chorobą podstępną i atakuje znienacka. Skrada się, podpełza, wyłania się całkiem niespodziewanie. Jak gęsta mgła, jak trujący dym. Stwardnienie rozsiane. Obok podręcznikowych objawów takich jak niedowład kończyn, ciągłe drżenie palców, zwykle niesie z sobą głęboką depresję. Chorzy najczęściej w samotności borykają się ze swoimi dolegliwościami. Gnębieni ciągłym smutkiem stopniowo oddalają się od ludzi. Z czasem te wtórne objawy stają się jeszcze groźniejsze od objawów pierwotnych. Pacjenci w ich obliczu pozostają bezbronni. Lekarze także. Bezradnie rozkładają ręce. Mówią, że taka jest ewolucja tej choroby. Nic nie można zrobić.
|
|
Więcej…
|
|
Pewnego dnia w jamie brzusznej poczuła ból - najpierw ćmiący, potem coraz bardziej dotkliwy i ostry. Palcami wyczuła zgrubienie. Początkowo miała nadzieję, że tylko jej się wydaje, że to jedynie złudzenie. Zgrubienie stawało się jednak z dnia na dzień coraz wyraźniejsze. Poszła do lekarza. "To guz jelita grubego - dowiedziała się. - Trzeba operować". Potem zapowiedziano jej sześć serii chemioterapii. "Niech pani przygotuje się na wymioty, zawroty głowy i różne dolegliwości skórne. I koniecznie kupi perukę". |
|
Więcej…
|
|
W liście do redakcji napisał: "Bóg dał nam Papieża Jana Pawła II i Ojca Edmunda Szeligę. Jeden leczy duszę, a drugi ciało. Niech będą Ci dzięki, Panie Boże"
Prosta rada na prostatę
- Gdyby nie te bzdury, które w telewizji mówili o vilcacorze, na pewno miałbym jeszcze siostrę - opowiada z goryczą w głosie. - Ona uwierzyła w to, co słyszała z telewizji, że vilcacora nie leczy. Jakby nie to, na pewno dałaby się namówić na kurację. Mnie vilcacora pomogła, więc pewnie i na nią by podziałała. Te same geny, te same predyspozycje, ta sama podatność na działanie preparatów. Ale niestety, choć tyle razy próbowałem, nie byłem w stanie jej przekonać. I - ku rozpaczy całej rodziny - rak ją pokonał... |
|
Więcej…
|
|
|
|
|