Komu pomogła Vilcacora - 2001r.
|
Groziły jej przerzuty, więc postanowiła się bronić Ubiec najgorsze Panią Janinę poznałem w Londynie na spotkaniu promocyjnym książki "Maca - siostra vilcacory" w Ognisku Polskim. Zasadniczo przyjechała tu po to, żeby podziękować doktorowi Belczewskiemu i doktorowi Prusakowskiemu, londyńskim konsultantom Andean Medicine Centre, za to, że dzięki nim jest znów zdrowa. Wraz z mężem zaprosiła mnie do domu w Cheltenham, jednym z najdroższych miast w Anglii. |
|
Więcej…
|
|
Zaczęło się banalnie. Od czegoś, co wyglądało na przeziębienie, które - źle leczone - przeszło w zapalenie płuc. Kaszlał, pocił się, oddychał z coraz większym trudem. Leczył się antybiotykami, w końcu trafił do szpitala w Redłowie. To, co ujrzano tam na rentgenowskiej kliszy, nie było jednoznaczne. Dopiero tomograf dał wyraźny obraz. Między dziewiątym a dziesiątym segmentem lewego płuca tkwił guz wielkości mandarynki. Było jasne, że antybiotyki nic tu nie pomogą. |
|
Więcej…
|
|
Człowiek, który otarł się o śmierć, pisze wspomnienia o leczeniu AIDS HIV to jeszcze nie wyrok AIDS - słowo, które budzi lęk, śmiertelne przerażenie. Dżuma i trąd naszych czasów. |
|
Więcej…
|
|
|
O Centrum Medycyny Andyjskiej po raz pierwszy usłyszał w konfesjonale W sierpniu 1998 roku pan Zdzisław Jędraszko spadł z drabiny i silnie uderzył się w głowę. Od kilku lat buduje dom na działce, przy czym większość prac stara się wykonywać własnoręcznie. |
|
Więcej…
|
|
Myślała, że już nigdy nie rozstanie się z peruką. Teraz sztuczną czupryną bawi się wnuczek. - Nigdy nie przypuszczałam, że spotka mnie takie nieszczęście - mówi Zofia Ćwiklińska z Olsztyna. - Gdyby nie astma, na którą leczyłam się od wielu lat, można by powiedzieć, że właściwie nigdy nie chorowałam. Gdy dowiedziałam się, co mi dolega, byłam zrozpaczona. Poczułam, jakby grunt osunął mi się spod stóp. Nadzieja pojawiła się dopiero wtedy, gdy uświadomiłam sobie, iż do szpitala trafiłam trzynastego - trzynastego sierpnia i że operowano mnie także trzynastego - trzynastego września. A trzynastka była dla mnie zawsze szczęśliwa. Pomyślałam sobie: "Dlaczego tym razem miałoby być inaczej?" |
|
Więcej…
|
|
|
W oczach najbliższych widziała lęk... Pani Krystyna Skubij pochodzi z Wilna i tak jak wszyscy "wilniucy" charakteryzuje się nieugiętością charakteru i wewnętrzną siłą. Ta niewysoka, szczupła, pełna uroku kobieta zawsze potrafiła walczyć o "swoje" i wygrywać. |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|