Komu pomogła Vilcacora - 2000r.
|
Choroba pani Barbary Kaczorowskiej-Nosal z Gdańska zaczęła się niewinnie. W sierpniu 1999 pracowała na dopiero co kupionej przez rodzinę działce. Pomagała przy wykopywaniu stawu i urządzaniu ogródka. Następnego dnia rano poczuła, że pod lewą pachą coś jej przeszkadza i pobolewa. Była pewna, że przesiliła rękę podczas wynoszenia ziemi. Nic bardziej naturalnego, każdemu się zdarza. |
|
Więcej…
|
|
Trzy razy między Niebem a Ziemią Państwo Kwidzinscy wyjechali do Niemiec piętnaście lat temu. Przez 12 lat prowadzili na obczyźnie spokojne życie. Praca, dom, dzieci. Pan Tadeusz jest kierowcą autobusowym, a pani Barbara pracowała w służbie zdrowia. Codziennie stykała się z dziesiątkami chorych i opiekowała nimi. Co pół roku musiała więc przechodzić kontrolne badania. I właśnie podczas tych badań, trzy lata temu, dowiedziała się, że jest chora. Ciężko chora. |
|
Więcej…
|
|
Zaniedbany, przedwojenny dom na skraju Lubania Śląskiego. Obdrapana klatka, drewniane schody, wszędobylski zapach kotów. Mieszkanie na samej górze, na poddaszu. Drzwi otwiera mała dziewczynka. - Nazywam się Julita - przedstawia się nieśmiałym, cichym głosem. - Julita Kałużyńska? - upewniam się jeszcze. - Tak, to ja. - To świetnie. To znaczy, że trafiliśmy, że jesteśmy na miejscu... |
|
Więcej…
|
|
|
Dalszy pobyt w szpitalu jest bezcelowy. Wyczerpaliśmy już wszelkie możliwości. Zastosowaliśmy wszystkie znane nam leki i schematy terapii. Teraz pozostała już tylko modlitwa - pani ordynator nie kryła współczucia. - W najlepszym wypadku, jeśli kiedykolwiek zacznie siadać, choć szanse są znikome, resztę życia spędzi na wózku inwalidzkim, całkowicie uzależniona od pomocy innych osób. To wielkie obciążenie dla rodziny. Może dobrze byłoby pomyśleć o umieszczeniu chorej w domu opieki... |
|
Więcej…
|
|
Przypadek Zygmunta Pobłockiego - siedemdziesięcioletniego hodowcy kurczaków z Koleczkowa to klasyczny przykład tego, jak vilcacora i inne preparaty amazońskie mogą wraz z chirurgią zwalczać nowotwory. Ten przykład udowadnia, jak lekarz chirurg i lekarz fitoterapeuta mogą bardzo skutecznie współdziałać w walce o zdrowie i życie pacjenta.
|
|
Więcej…
|
|
|
Na początek opowiada anegdotę: Do jednego z krajów arabskich pojechało dwóch handlowców sprzedających buty. Jeden był pesymistą, drugi optymistą. Po kilku dniach do centrali nadeszły od nich dwie depesze. "Nic tu po mnie, tu nikt nie używa butów, wszyscy chodzą boso" - pisał pesymista. "Ależ to fantastyczne! To ogromny rynek zbytu, tu - jak dotąd - prawie nikt nie nosi butów!" - stwierdzał optymista. |
|
Więcej…
|
|
Jarosław Podsiadło. Ma 29 lat i piętnastoletnie doświadczenia w borykaniu się z łuszczycą. Początkowo nie zdawał sobie sprawy, co to takiego. Lekarze uspokajali go, nie straszyli. Powiedzieli, że to choroba, którą - przy zachowaniu systematyczności w leczeniu - daje się okiełznać, kontrolować. - A wyleczyć? - zapytał. - Z tym może być gorzej - usłyszał. - Jak się już ma łuszczycę, raczej trudno jej się pozbyć. On jednak dziś wie, że jest to możliwe. |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 Następna > Ostatnie >>
|
|
JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL |