|
Menopauza – kolejny etap życia
Przechodzące przez nią panie bardzo często frustruje. Większość ma na jej temat niedostateczną wiedzę. Czym jest menopauza?
Najogólniej to zakończenie miesiączkowania. Statystyczna Polka przeżywa ten moment w wieku 51 lat, większość zazwyczaj między 45 a 55 rokiem życia. Okres kilkuletnich zmian w organizmie zarówno przed, jak i po wystąpieniu menopauzy to przekwitanie (klimakterium). Współczesne kobiety żyją około 80 lat, a czas po klimakterium to ponad 1/3 ich otwartej do zapisania biografii. Przyjrzyjmy się więc, z czym muszą się zmierzyć, stojąc u progu trzeciej kwarty życia.
Estrogeny w odwrocie Owulacja, menstruacja, owulacja… – ten harmonijny cykl odbywa się pod kontrolą hormonów. Ich drogę wzajemnej regulacji wyznacza oś: jajniki–podwzgórze–przysadka. Pierwsze skrzypce w tej hormonalnej orkiestrze grają sterydowe związki: estrogeny produkowane przez jajniki. I choć są to hormony płciowe, ich znaczenie nie ogranicza się tylko do regulacji rozrodczości. Estrogeny uczestniczą w wielu przemianach metabolicznych, decydują o dobrym samopoczuciu i zdrowiu kobiety. Nadchodzi jednak taki czas, w którym aktywność jajników powoli zanika. W organizmie rozpoczyna się stan alarmowy. Do podwzgórza dociera biochemicznie zakodowana informacja o spadku poziomu estrogenu. Podwzgórze wysyła impuls do przysadki, aby ta wyprodukowała więcej hormonu FHS, którego zadaniem jest pobudzanie jajników do produkcji estrogenu. Jednak rezultaty akcji są znikome – w organizmie coraz mniej estrogenu, a coraz więcej FHS. Brak zbilansowania między tymi hormonami załamuje, kruchą przecież jak domek z kart, całą równowagę organizmu. Rozchwianiu ulega produkcja innych hormonów związanych z cyklem menstruacyjnym: wytwarzanego przez jajniki hormonu płciowego – progesteronu – i przysadkowego hormonu LH. Do głosu dochodzą, maskowane do tej pory działaniem żeńskich estrogenów, męskie androgeny. Pochodzący z jajników estrogen (estradiol) nie jest jedynym produkowanym przez organizm kobiety. Drugi hormon z grupy estrogenów to estron wytwarzany przez korę nadnerczy. W czasie przekwitania estron jest nadal produkowany i to w niezmienionych ilościach. Jednakże, aby stał się aktywny, musi ulec pewnym przemianom w komórkach tłuszczowych. Kobiety o pełniejszych kształtach łatwiej zatem znoszą klimakterium, a odchudzanie jest w tym okresie niewskazane.
Pierwsze jaskółki i późne skutki Po czym kobieta pozna, że wchodzi w fazę przekwitania? Pierwszym sygnałem są zmiany cyklu menstruacyjnego. Zaburzenia w wydzielaniu hormonów płciowych powoduje zbytnie złuszczanie śluzówki macicy i nieregularne, obfite krwawienia. Zmiany w gospodarce hormonalnej dają też takie niemiłe oznaki, jak uderzenia gorąca czy kołatanie serca. Kobiety mogą skarżyć się na zaburzenia snu i chwiejność emocjonalną. Niedobór estrogenu osłabia elastyczność naczyń krwionośnych, wpływa na podniesienie poziomu cholesterolu, rozwój tkanki tłuszczowej, zaburza przemiany insulinowe. W efekcie zwiększa ryzyko cukrzycy, osteoporozy, chorób naczyniowo-wieńcowych, zakażeń dróg moczowych. Już sama lista zagrożeń może popsuć nastrój. Pamiętajmy jednak, że nasilenie objawów klimakterium to sprawa indywidualna. Zależna od czynników dziedzicznych, ale i takich, jak np. palenia papierosów. Ponad 20 proc. pań nie odczuwa żadnych związanych z tym dolegliwości. Biologia to nie wszystko, równie ważne jest to, co w tym czasie dzieje się z psychiką. Są kobiety, które zaprzeczają objawom, inne są gotowe traktować ten okres jak poważną chorobę. Ewolucjoniści wskazują na biologiczny sens utraty zdolności kobiety do rozmnażania. Antropolodzy podsuwają obrazy matron, którym zdobyte doświadczenie zapewniało szczególne względy. Jednak większość pań mało pocieszają ich wytłumaczenia. Żyjemy wszak w czasach, w których panuje kult młodości. Kobiety chcą być ciągle atrakcyjne. Jak to osiągnąć? – „Pozostań sobą!” – podpowiada hasło niedawnej kampanii na rzecz kobiet w okresie menopauzy, której rzeczniczką była, nie ukrywająca swojego wieku, Grażyna Szapołowska. Ale póki co powróćmy do gabinetu lekarskiego i tam dowiedzmy się, co oferuje współczesna medycyna.
Daj to, czego brakuje Przypomnijmy, że to obniżony poziom estradiolu i podwyższony poziom FHS wskazują na pierwszy etap przekwitania. Co w związku z tym powinna zrobić kobieta? Odpowiedź – uzupełniać brakujące hormony. Ale czy takie działanie jest zawsze słuszne? Wielu specjalistów uważa, że klimakteryczne rozregulowanie jest czymś naturalnym. Inni podkreślają, że kobieta ma prawo korzystać z osiągnięć medycyny i być młodą tak długo, jak to jest możliwe. To ci drudzy będą doradzali zastosowanie Hormonalnej Terapii Zastępczej (HTZ), czyli takiej mieszanki estrogenów i syntetycznego progesteronu, która uzupełni niedobór tych hormonów. HTZ – stosowana już od kilkudziesięcioleci – na początku zrewolucjonizowała poglądy na temat przekwitania. Potem nastąpił masowy zwrot – wiele kobiet odrzuciło terapię hormonalną, obawiając się jej skutków ubocznych. Badania wykazały, że terapia hormonalna prowadzi do nasilenia zachorowań na raka piersi czychoroby serca. Zwolennicy terapii kontrargumentują – hormony rzeczywiście powodują rozrost komórek rakowych, ale tych już istniejących. Twierdzą też, że to właśnie HTZ jest doskonała w profilaktyce wielu chorób, chociażby dlatego, że zmusza panie do regularnych badań. Oba obozy są zgodne co do tego, że HTZ jest skuteczną bronią w walce z osteoporozą. Czy zatem terapia jest bezpieczna? Dopiero po dokładnych badaniach wykluczających schorzenia onkologiczne, choroby wątroby itd. można zastanowić się nad jej stosowaniem. Podawanie hormonów najlepiej rozpocząć przed menopauzą, kiedy pojawiają się pierwsze symptomy przekwitania. HTZ stosowana w tzw. „złotym standardzie”, czyli przy użyciu minimalnych dawek leku, daje najlepsze rezultaty. Zazwyczaj na początku jest to terapia sekwencyjna, która podtrzymuje, a w końcowej fazie wywołuje miesiączkę. W dalszej terapii zaleca się przejście na kuracje ciągłą, której nie towarzyszą miesięczne krwawienia. Niektórzy lekarze mówią, że jeżeli nie ma przeciwwskazań, to tę terapię należy stosować jak najdłużej. Inni widzą jej sens tylko w czasowym przesunięciu skutków menopauzy. Mimo przyzwolenia lekarza prowadzącego ostateczna decyzja o podjęciu takiej formy wspomagania zawsze powinna należeć do kobiety.
Obowiązki i przyjemności Wszystkie panie muszą pamiętać o trzech rzeczach: okresowych badaniach, odpowiedniej diecie i aktywności fizycznej. Regularne wizyty u ginekologa, raz do roku wykonywanie mammografii, USG, EKG, cytologii – powinny stać się rytuałem każdej dojrzałej pani, podobnie jak przestrzeganie zasad zdrowego odżywiania. Należy pamiętać, że niektóre produkty, jak np. soja, daktyle zawierają fitohormony, których działanie jest podobne do naturalnych estrogenów. Warto też rozmawiać o przeżywaniu tego stanu z najbliższymi, szukać wsparcia u specjalistów. Nie należy zapominać, że to doskonały czas na nowe wyzwania: pracę, pasje i miłość. Szczególnie przed tą ostatnią nie należy się wzbraniać. To nieprawda, że z powodu hormonów przechodzi ochota na seks, przecież najwięcej seksualnych podniet generuje nasza kora mózgowa. I to właśnie tam trzeba szukać powodów erotycznego zobojętnienia. Bycie atrakcyjną to również umiejętność cieszenia się życiem. Polecamy więc paniom sporą dawkę poczucia humoru oraz dystansu i traktowania klimakterium nie inaczej jak tylko kolejnego doświadczenia.
Elżbieta Szadura
"Żyj długo" wrzesień 2008
|